Miałam uszyć mojej drugiej połówce gacie na siłkę. Od Wioli ze sklepfastrygi.pl dostałam jakiś czas temu próbki materiałów i była tam różowa dzianina modal (w dodatku ciao bella). Stwierdziłam, że na sportowe odzienie się nada, ale że chłop w różowym ćwiczyć nie chciał, to kupiłam w kolorze navy. Dostałam paczuszkę, otwieram, macam, a tam coś co dzianiną na pewno nie było.

Napisałam do Wioli, że chyba jej się pomyliło, bo mi przysłała tkaninę (na moje oko tencel) w kolorze navy, a ja chciałam dzianinę. Wiola mi na to, że dzianiny to są ciao bella, a reszta to tkaniny, na co dobitnie wskazuje wielki jak wół napis w nagłówku

Tkanina Modal

którego nie zauważyłam. Brawo ja. Tak więc musiałam wymyślić co tu z tej tkaniny uszyć, bo ja jestem dziwna i nie lubię mieć nadmiaru materiałów, dwa na zapas to max, bo inaczej czuję się przyłoczona obowiązkami. Trochę się należał w szafie, ale w końcu się zdecydowałam na prostą dość spódnicę o długości midi.

Przy okazji tego projektu odkryłam kilka rzeczy, po pierwsze, że długość midi będzie moją ulubioną, mimo tego, że zawsze jej unikałam. Mam 159 cm wzrostu i całe życie byłam przekonana, że ja to mogę tylko w mini, bo inaczej wyglądam jakbym kozy szła wypasać. Zmieniłam zdanie, co prawda ta długość przy moim wzroście wymaga butów na obcasie, ale uważam że warto.

Po drugie: tkanina modal. Wśród tkanin wysunęła się w moim prywatnym rankingu na prowadzenie przed tencel (lyocell).

Posiada wszystkie jego fajne właściwości czyli jest jednocześnie lekka i ciężka, to znaczy, że nie czuję jej na sobie, ale fantastycznie się układa i faluje w ruchu, przyjemnie się nosi, oddycha, doskonale się szyje itd. Ale dodatkowo ma jakby aksamitną powłokę po wierzchu, mniej się gniecie i nie spiera się w praniu.

I trzecia rzecz: pasek krojony z konstrukcji. Już nigdy nie wykroję paska do spódnicy z prostego kawałka, bo nawet jak człowiek go odpowiednio przygotuje przy pomocy żelazka to i tak taki pasek nie ma podjazdu do tego krojonego po łuku na właściwy wymiar człowieka. Mam dwie podobne spódnice z podobnego materiału, z paskiem w talii, w jednej jest cięty z prostego kawałka, w drugiej po łuku. Z tym ostatnim nic się nie dzieje, nie odstaje, nie marszczy się, idealnie przylega, za to ten pierwszy po pół godziny noszenia wygląda jak psu z gardła i totalnie psuje cały efekt.



Udostępnij: