Kiedyś byłam przekonana, że nie będę szyła ubrań z lnu, albo, że nie uszyję kopertowej sukienki. Wydawało mi się też, że nie będę szyła ubrań na siłownię, bo nie mam takich maszyn, żeby dorównać jakością tym ciuchom, które kupuję. Byłam też pewna, że nie będę prezentować światu dresiaków. No bo bądźmy szczerzy, czym się tu podniecać? 

A jednak zrobiłam to wszystko. Ze spodniami mimo wszystko trochę przypadkiem, bo plan był początkowo taki, że uszyję sobie gacie do chodzenia po domu, tylko jak je zobaczyłam to nieskromnie stwierdziłam, że są zbyt ładne, żeby ich nikomu nie pokazać. Traf chciał, że w tych dniach gdzieś w czeluściach instagrama natknęłam się na wykrój na ten top i przypomniałam sobie o resztkach z sukienki kopertowej. Bardzo mi się podoba połączenie różówego i khaki, tak więc powstał ten zestaw.

Spodnie to mój wykrój. Zrobiłam konstrukcję na spodnie klasyczne na wymiary (te po szerokości) pomniejszone o 7%, nie wydziwiałam z niczym, jedynie zaszewki z przodu zamieniłam na zakładki.

Materiał to sprawdzone już przeze mnie punto premium ze sklepu fastrygi. Uszyłam już z niego trzy pary spodni na siłownię dla mojego Łukasza, więc zostały sprawdzone w ciężkim boju, stąd wiem, że będą się nadawały do tego celu. Nie wypychają się na kolanach, prane sto razy nadal zachowują formę i nie pęczkują się, są też “squat proof”, czyli jak człowiek wypnie swoje cztery litery to nic nie prześwituje. Żeby kieszeń nie była gruba i tak bardzo nie przebijała przez spodnie, niewidoczną część worka kieszeniowego wykroiłam z cienkiej tkaniny, z której kiedyś szyłam sukienkę. Z tych samych resztek zrobiłam też sznureczek.

Top to dzieło Love & Lace DIY. Bardzo fajny jest to top, ale jeśli byście chciały go sobie uszyć, to upewnijcie się, że wasza dzianina jest bardzo rozciągliwa, bo moja dzianina genoa od miekkie.com okazała się troszkę za mało. Myślę też, że następnym razem (a na pewno taki będzie) uszyję o rozmiar większy niż to co mówi tabela, bo jak dla mnie jest odrobinę zbyt kusy. Jedyną modyfikacją wprowadzoną do tego projektu jest to, że użyłam wkładek do biustonosza, takich owalnych i płaskich jakie są zawsze w sportowych stanikach (z resztą zrobiłam to w duchu zero waste, bo wygrzebałam je z nieużywanej już bluzki).

I tak, po raz kolejny, zrobiłam coś, o czym byłam przekonana, że nigdy nie nastąpi.


  • Zestaw na siłownię
  • Zestaw na siłownię
  • Zestaw na siłownię
  • Tył Topu
  • Top Wren i Spodnie
  • Top Wren i Spodnie
  • Top Love & Lace
  • Spodnie
  • Top Wren
  • Top Wren
  • Sznureczek
  • Detale kieszeni

Udostępnij: